środa, 10 lipca 2013

Balkonowe poduchy

Lato w pełni, słoneczko świeci, więc jak najwięcej czasu staramy się być na świeżym powietrzu. Jeśli nie mamy możliwości spędzenia dnia nad wodą i nie posiadamy domowego ogródka to zawsze pozostaje nam balkon. Zestaw balkonowych mebli prezentuje się fantastycznie, ale siedzenie na niewygodnych krzesełkach kilka godzin może spowodować, że po tym balkonowym odpoczynku będziemy potrzebować masażu obolałego ciała. Ja na szczęście znalazłam na to sposób i wyciągnęłam na zewnątrz moje krowie poduchy. Spędziliśmy na balkonie prawie całą ostatnią niedzielę. Maksik oczywiście wygłupiał się i rzucał na nie lub odpoczywał kładąc się na nich całym ciałem. Jak już wspominałam wcześniej, on je po prostu uwielbia.

Na zdjęciach poniżej nie będę się już chwalić ;) krowimi pufami, ale zaprezentuję piękne czerwone, które ostatnio uszyłam dla Ani, która znalazła mojego bloga i spodobały jej się moje pufy-poduchy. Niezmiernie mnie to cieszy :) 
Na moim balkonie prezentują się następująco:





Efekt końcowy jak zwykle bardzo mnie zadowolił. Takiego koloru jeszcze nie miałam w swoim portfolio, także prezentuję je z największą przyjemnością.
 
I jak, co o nich myślicie? A już wkrótce pokażę Wam inne poduchy. Się jeszcze szyją,  cierpliwości :) Powiem tylko, że sama nie mogę się doczekać efektu końcowego.

No to tyle :) Miłego dnia Wam życzę i do następnego.

środa, 12 czerwca 2013

W kolorach tęczy.

Hej Kochani! W poprzednim poście pisałam o nowym materiale, z którego powstały kolorowe pufy-poduchy. Mówiłam, że jestem zadowolona, że mam teraz do wyboru tak wiele kolorów. Co prawda, doskwiera mi niestety brak czasu i energii, ale mam do uszycia jeszcze zamówione poduchy, więc nie obijam się tak bardzo. Dwie z nich pokażę Wam oczywiście, bo będą one nowością, nawet dla mnie :) W planach jest również uszycie puf do pokoju mojego Maksika. To jednak nastąpi za kilka miesięcy, jak będę już miała co urządzać :) 

A teraz zobaczcie sami jakie kolory tęczy mam do wykorzystania. I jaki teraz wybrać?






A który kolor Wam najbardziej się podoba?

Miłego dnia moi drodzy!



poniedziałek, 3 czerwca 2013

Czas na kolor!

Witam Was Kochani! Nie chcę się tłumaczyć gdzie się podziewałam tyle czasu, ale jak powiem, że wróciłam do pracy to chyba wielu z Was zrozumie mnie doskonale. Oczywiście znam wiele blogerek, które pracują i mają czas na spełnianie swojej pasji, więc to nie jest najlepsza wymówka. 

Mój Maksik powędrował od maja do klubiku. Jesteśmy szczęśliwi, bo nie było takiej tragedii jakiej się baliśmy. Dni próbne płakał i to bardzo, ale po pobycie u dziadków, podczas weekendu majowego coś mu się odmieniło i teraz uwielbia to miejsce. Przynajmniej na to wskazuje jego zachowanie, kiedy jest z dzieciakami. I to właśnie jest drugi powód mojej nieobecności. Praca + dziecko + dom = zmęczenie już o godzinie 19.00. I jak tu usiąść przy maszynie? 

Na szczęście jest jeszcze takie coś jak chęć spełnienia kogoś marzenia. To wyjątkowo mobilizuje. Tak to jest, że łatwiej uszyć coś dla kogoś niż dla siebie. Nie bez powodu mówi się, że "Szewc bez butów chodzi". O uszycie puf poprosiła mnie moja kuzynka, która mieszka we Włoszech, więc pufy-poduchy jadą do gorącej Italii :) Podusie zamieszkają w pokoju jej dzieciaków, chłopca i dziewczynki, dlatego kolory poduszek do róż i fiolet.

Zapraszam do oglądania i oceniania! :)





Poduchy jak zawsze, wykonane są z grubego materiału obiciowego, ale tym razem jest to sztuczny welur. Dla mnie jego główną zaletą jest bardzo bogata gama kolorystyczna. Wreszcie mogę szyć pufy w kolorach tęczy. Dodatkowo, materiał jest wodoodporny, bardzo wytrzymały i łatwy w czyszczeniu. Wystarczy woda z mydłem. 

Maksio je uwielbia, więc poprosiłam go, aby został moim modelem i pokazał wszystkim Wam jak można się nimi bawić.

Można jeździć nimi po pokoju....

...albo na nich odpoczywać.

Pozdrawiam!