poniedziałek, 17 listopada 2014

Pierwsza bluza z kapturem

Witajcie,

Czy u Was też pada? U nas od rana. Jak tu wyjść, a trzeba żłobkowicza odebrać? Na szczęście starszakowi nie powinno być zimno, bo mama uszyła mu bardzo grubą, ciepłą bluzę z szarej i czarnej dresówy. 

By ją uszyć użyłam do tego starej bluzy z lumpeksu, w odpowiednim rozmiarze. Rozprułam ją na części, odrysowałam elementy, wycięłam z nowego materiału i zszyłam. Wydaje się takie proste. Myślę, że jest, ale nie za pierwszym razem, choć obawiałam się, że będzie gorzej. Dzianinę dresową kupiłam w textilmania.pl. (Kamila W. dzięki za info :*)

Starałam się, by bluza była dobrze wykończona, bo w końcu będzie często prana. Overlocka jeszcze nie mam, ale jakoś dałam radę za pomocą ściegów na zwykłej maszynie. Zadbałam też o to, by zygzak był ściegiem dekoracyjnym, więc użyłam nici w jasnym zielonym kolorze.  

Przyznaję się, jest troszkę za duża, ale to chyba kwestia materiału, bo bluza rozpruta była idealna na Maksa. Może też wychodzi brak overlocka? Sama nie wiem, ale jest ok i bardzo się cieszę, że w końcu uszyłam coś bardziej zaawansowanego.











I jak mnie ocenicie? Jak Wam się podoba? Czekam na Wasze opinie.

Pozdrawiam i życzę dużo pozytywnej energii w ten szary dzień :)

Karolina

15 komentarzy:

  1. Super jest! Bardzo lubię raglanowe rękawy :) A młody gentelmen zaraz podrośnie i będzie dobra:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Ja teraz przynajmniej już wiem o co chodzi z tym rękawem i chciałabym jeszcze nauczyć się sama go projektować.
      Co do wielości bluzy to przyda się na dłużej, a później młodszy brat będzie pewnie nosił. To się nazywa praktyczne podejście do szycia ubrań dla dzieci :D

      Usuń
  2. moim zdaniem wcale a wcale nie jest za duża. strasznie mi się podoba, Młody wygląda w niej bosko! a ten kaptur, taki duży, to strzał w 10tkę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :D Kaptur wyszedł duży i można go naciągnąć nawet na czapkę zimową.

      Usuń
  3. Świetna!!! Bardzo podoba mi się olbrzymi kaptur i ta kolorystyka. Przeszycia zielone są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Gdzieś widziałam takie i postanowiłam zastosować ten patent na tej bluzie :) Faktycznie fajnie wyszło.

      Usuń
  4. Hyyy super! Pełen podziw! I jaki fajny pomysł z zieloną nitką. Wcale nie widać, że jest za duża... Nie zwróciłabym uwagi gdybyś o tym nie napisała. Wymiatasz Kobieto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Agnieszko :) To chyba normalne, że twórca zawsze zauważy jakieś niedoskonałości. Ja jestem bardzo krytyczna wobec siebie :) Czasami to dobrze, ale czasami niepotrzebnie się zamartwiam :)

      Usuń
  5. bluza wyszła fantastycznie, jak bym nie przeczytała że pierwszy raz to podchodzi mi pod wieloletnią, wprawioną krawcową... a poza tym czarny i szary są fajne, nawet dla dzieci -> liczy się pomysł

    chyba przysiondę do maszyny i ja, bo Burda się marnuje w szafie;o). Ale ogólnie to mam jakiegoś stresa przed szyciem ubrań dla siebie, i wogóle, chyba to strach typu " co będzie jak nie wyjdzie... ? " ale w sumie co ma być , ha ha nie wyjdzie ... i tyle, się poprawi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję :) Rozumiem Cię, bo ja też się bałam szyć ubrania. Cały czas jest to dla mnie nieodkryty "ląd", ale krok po kroku i wszystko się da :) Także siadaj do maszyny i szyj :) Powodzonka!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolina :) Uwielbiam ten kolor.

      Usuń
  7. Jeju, zaczynam się Ciebie bać :D robocie :D kiedy Ty to wszystko robisz? bluza wyszła świetna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewa :) Ja ją uszyłam jakiś miesiąc temu, między wycinaniem, szyciem i wypychaniem poduch :) Męczyłam ją chyba z tydzień :D I ja sama czasami się siebie boję ;) Buziaki

      Usuń
  8. OO kochana super bluza jak ze sklepu chyba podkradnę wykrój i swojemu uszyję jak znajdę czas bo sama szyć umiem(ukończyłam szkołę) Podziwiam Twój zapał bo masz czas a mi go brakuje..Buziaki...Na fb pisałaś ze szyjesz suknie ślubną Ooo jakie duże podejście ale dla siebie czy innej osoby szyjesz tą suknię?

    OdpowiedzUsuń